"Wyzwolenie" czy wyzwolenie Auschwitz?
Wyzwolenie Auschwitz

Wyzwolenie Auschwitz miało miejsce 27 stycznia 1945 roku, a więc dziś obchodzimy 77 rocznicę tego wydarzenia. Zanim jednak opowiem o tym wydarzeniu, pokusiłam się o przygotowanie po krótce tła historycznego, które towarzyszyło ostatnim dniom i godzinom istnienia największego nazistowskiego obozu koncentracyjnego.
Hitlerowcy w popłochu, czyli co poprzedzało wyzwolenie Auschiwitz
Hitlerowcy nie chcieli dopuścić do tego, że świat dowie się, jaka hekatomba wydarzyła się w Oświęcimiu i w ogóle w Polsce. Czy to kwestia wizerunkowej katastrofy, strachu przed konsekwencjami, a może zwykły bilans zysków i strat? Powodów było wiele.
Pod koniec 1944 roku zaczęli stopniowo rozbierać krematoria, niedługo później w popłochu wysadzali je w powietrze.

O rozpaczliwych próbach zamazania największej zbrodni w dziejach ludzkości wnioskuję także w oparciu o proceder tworzenia pozorów, że w Oświęcimiu wszystko jest ok. Dla przykładu osoby osadzone w obozach zmuszane były do przesyłania do rodzin kartek z informacjami jak dobrze wiedzie im się w obozie.
Rodziny zamordowanych otrzymywały akty zgonów, które stanowiły, jakoby osoba zmarła z przyczyn naturalnych, nie zaś wskutek bestialskiej polityki nienawiści i przemocy. Prężnie działało Ministerstwo Propagandy i Oświecenia Publicznego, dowodzone przez Josepha Goebbelsa.

Hitlerowcy wyznaczali w trakcie trwania rzeczywistości obozowej członków tzw. Sonderkommando. Była to jednostka do wykonywania konkretnych zadań – głównie tych polegających na eksterminacji. Najczęściej byli to Żydzi. To oni mieli obsługiwać krematoria, pomagali ofiarom się rozbierać do "kąpieli i dezynfekcji", które kończyły się zagazowaniem grup ludzi; wynosili zwłoki, palili je, kruszyli kości, by zatrzeć ślady ludobójstwa. Na chwilę przed wyzwoleniem obozu byli mordowani, gdyż byli naocznymi świadkami egzekucji.
Nieliczni, którym udało się przeżyć, byli głównymi świadkami w powojennych procesach norymberskich przeciwko zbrodniarzom III Rzeszy.

Tworzenie pozorów - obozy pokazowe Wyzwolenie Auschwitz
Aby ukryć to co działo się z setkami tysięcy zniewolonych ludzi w obozach koncentracyjnych, Hitlerowcy posuwali się nawet do tworzenia „pokazowych obozów“, które miały służyć jako podkładka na wypadek kontroli oraz były doskonałym narzędziem do szerzenia propagandy w Rzeszy, gdyż mnóstwo jej mieszkańców dziwiło się, że schorowane, starsze osoby pochodzenia żydowskiego są wywożone masowo z Rzeszy.
Ośrodek w Theresienstadt, dzisiejszym czeskim Terezinie, przez propagandę był opisywany jako miejsce odpoczynku czy uzdrowisko dla prominentnych, starszych Żydów.

Pokazowy obóz koncentracyjny w Terezinie, Czechy. Źródło: https://www.getyourguide.pl
Po transporcie Żydów z krajów skandynawskich, Duński i Szwedzki Czerwony Krzyż chciały skontrolować, gdzie zostali wywiezieni obywatele ich państw. Hitlerowcy szybko się zorganizowali - trzeba było szybko upiększyć przeludnioną, pełną głodu i przemocy twierdzę. Dodano kwiaty, meble, szkołę, ławeczki, pomniki, a nawet boisko sportowe. Deportowano nadmiar osób, tak by została optymalna, racjonalna liczba mieszkańców. Oczywiście kontrola nie wykazała nieprawidłowości.
Dlaczego świat nie reagował na to, co dzieje się w Polsce? Wyzwolenie Auschwitz
Podobno Brytyjczycy w 1941 roku mieli posiąść pierwsze informacje na temat masowych mordów dokonywanych na terenie Europy wschodniej, podsłuchując przekazy Rzeszy. Wiele źródeł wskazuje także, że w tym samym roku, do Londynu miał dotrzeć także raport rotmistrza Pileckiego na temat sytuacji w kraju.
Historycy są zgodni, że Wielka Brytania z pewnością wiedziała o zbrodni ludobójstwa w Polsce.
W tekstach pojawiają się różne przyczyny takiego stanu rzeczy:
1) kwestia przerażenia rozmiarem zbrodni,
2) rachunek zysków i strat - brutalne, ale wiele głosów zgodnie twierdzi - Churchill był premierem Wielkiej Brytanii, więc interesował go brytyjski front. To, co działo się w Europie Wschodniej z cywilami, było sprawą drugorzędną
3) analiza szans ataku na zajęty przez hitlerowców obszar - czy w ogóle dało się przerwać ten krwawy ciąg?
4) kwestia priorytetów premiera Wielkiej Brytanii - akcja wyswobodzenia musiałaby być zakrojona na gigantyczną skalę, co wymagałoby potężnych środków finansowych i materiału ludzkiego.
Churchill podobno nawet zgodził się na zbombardowanie Auschwitz, bo tylko w tym widział szansę na zatrzymanie ten maszyny zagłady, w której spalano ok. 15 tysięcy ciał dziennie. Nie zmienia to jednak faktu, że mimo posiadania informacji o holokauście, Wielka Brytania nie zdecydowała się na podjęcie jakichkolwiek kroków, by przerwać zbrodniczą działalność nazistów.

W. Churchill, ówczesny premier Wielkiej Brytanii / fot. Y. Karsh, 1941, źródło: canada.ca
Jednak dla mnie najbardziej porażającym powodem niepodjęcia kroków była rzecz dość prozaiczna:
nikt nie wierzył w historię o
MASOWYCH obozach,
które
MASOWO skupiały ludzi,
aby potem
MASOWO zagazować ich
pod pretekstem prysznica
w komorze gazowej
a potem
MASOWO spalać ich
zwłoki w krematoriach.
Skala tej zbrodni oraz ogrom zorganizowanego aparatu stworzonego do realizacji chorego planu wymordowania wszystkich Żydów, a przy okazji także Polaków, Romów i innych grup społecznych, zwyczajnie przekraczała ludzką wyobraźnię.
Na dowód tej niewiary świata w historię o nazistowskiej maszynie zagłady przytoczę kilka historii.
